Z zawodu budowniczy, Wołodymyr Rukan mieszkał w miejscowości Bilyi Kolodiaz w obwodzie charkowskim. W 2015 roku, mając 20 lat, młodzian zdecydował zdobyć doświadczenie wojskowe, dlatego wyruszył do odbycia służby wojskowej w Mariupolu.
W czasie rozpoczęcia wojny na pełną skalę, 27-letni Wołodymyr już obchodził służbę w jednostce „Donbas” oraz bronił Ukraine na obszarże donieckim. Zajmując stanowisko bojowe na wsi Solodke w obwodzie donieckim, razem z towarzyszem w nocy ukradli rosjanom transporter opancerzony.
„Mój kolega mówi do mnie: „Powiedz mi, że nie zamierzasz ukraść wrogi transporter, prawda?” Tylko zaśmiałem się na to: „Każdy dzień liczymy na nowy rok!”. Dalej wpadłem do rosjan na stanowisko, otworzyłem klapę pod transporterem opancerzonym. Uruchomiłem maszynę i zdecydowałem, że pojadę przez pola”, – wspomina Wołodymyr.
Według żołnierza, nie mógł wiedzieć, gdzie na polach znajdują się ukryte miny. Wołodymyr spodziewał się na powodzenie i postępował według nadziei, że wrogi czołg nie zdąży wyjechać w jego stronę, ponieważ jest bardzo trudno uderzyć w szybki transporter opancerzony. Wtedy szczęście było po jego stronie.
Od maja na skradzionym transporterze opancerzonym Wołodymyr zajmował się wywozem rannych żołnierzy ze stanowisk ogniowych znajdujących się pod ostrzałem wyrzutni rakietowej Grad. Żołnierz przekroczył pole, gdy natknął się na dwie miny przeciwczołgowe.
„Najstraszniejsze było to, że podczas eksplozji pocisku skoro zapalił się olej napędowy. Razem z towarzyszem zaczęliśmy wyciągać na zewnątrz rannych chłopców, którzy nie mogli uwolnić się samodzielnie”, – opowiada żołnierz.
U Wołodymyra zdiagnozowano liczne oparzenia, obrażenia lewej stopy oraz złożone złamanie ręki. Mężczyzna został przewieziony do szpitala w Czerkasach. Kilka miesięcy długotrwałej terapii były uwzględniane w procesie przywrócenia co najmniej 40% funkcjonalności ręki oraz gojenia skóry.
Pod koniec lipca żołnierz przetrwał kolejną operację na stopie do zainstalowania systemu osteosyntezy. Nadal Wołodymyra czeka długi okres pielęgnacji i rehabilitacji, owszem, lekarze zabronili opierać się na stopę przez co najmniej 5 miesięcy.
Jednakże żołnierz nie martwi się, lecz wierzy w szczęśliwą przyszłość oraz marzy o szybkim powrocie do swojej jednostki.
Fundacja Przyszłość Ukrainy szczerze życzy Wołodymyrowi szybkiego powrotu do zdrowia.
Chwała Ukrainie! Chwała bohaterom!




