GlownaAktualnościHistoria Rusłana Waliachmetowa, pobitego...
Historia Rusłana Waliachmetowa, pobitego za flagę

Historia Rusłana Waliachmetowa, pobitego za flagę

Ukrainiec Rusłan Waliachmetow z żoną i 13-letnim synem mieszkał w Berdiańsku kiedy się zaczęła wojna. 17 kwietnia Waliachmetowowie postanowili ewakuować się z okupowanego przez orków miasta do Zaporoża.

Mężczyzna samochodem przewiózł rodzinę przez Andrijiwkę, Kujbyszewe, Połohy i Orichów. Podczas oględzin samochodu na kolejnym punkcie kontrolnym w Polohach, Rosjanie znaleźli wśród rzeczy flagę. Mała flaga Ukrainy, którą wręczono synu w Dniu Niepodległości.

Po znalezisku okupanci zaczęli bić Rusłana po rękach kolbami, łamali ręce, skręcili i rzucili na ziemię. Agresorzy byli pod wpływem narkotyków lub alkoholu i molestowali żonę. Rodzina została zwolniona za 30 minut po przybyciu starszego.

Mimo złamanej ręki i zwichniętego ramienia Rusłan potrafił usiąść za kierownicą i sprowadzić swoją rodzinę do Zaporoża. Po przybyciu na miejsce mężczyzna udał się do szpitala nr 5, gdzie został zbadany. KT i RTG wykazały złamanie z przemieszczeniem i zwichnięciem. Według lekarzy Rusłan potrzebował operacji i implantów – płyty na łokieć ze śrubami.

Rusłan jest obecnie w trakcie rehabilitacji. Pokryliśmy koszty operacji Rusłana i życzymy mu szybkiego powrotu do zdrowia.

Fundacja otrzymuje wiele wniosków o systemy do osteosyntezy metalowej - łączenia fragmentów kości z płytkami tytanowymi. Koszt takiego systemu na jedną kończynę waha się od 8 do 15 000 zł. Do tej pory wsparliśmy pięciu pacjentów kwotą 2025 USD z rezerwy fundacji.